Dr Brad Larsen: Dlaczego lubię stomatologię

Udostępnij:

 

W 2009 roku dr Larsen sprzedał swoją praktykę. W 2008 roku ukończył studia MBA i rozpoczął swoją działalność konsultingową, DentistCEO. Pracuje również w niepełnym wymiarze godzin dla organizacji non-profit w klinice stomatologicznej dla osób o niskich dochodach.

Niejednokrotnie mały akt dobroci może mieć trwały wpływ zarówno na obdarowującego, jak i obdarowywanego. Ponad 35 lat temu, moja żona Cindy i ja przenieśliśmy się do Chicago, jak zacząłem mój pierwszy rok szkoły dentystycznej. Nie tylko miałem rozpocząć przygodę, która przygotowałaby mnie do kariery, która była tak samo satysfakcjonująca, jak i pełna wyzwań, ale Cindy była w ciąży, więc szkoła dentystyczna nie była jedynym wyzwaniem, z którym musieliśmy się zmierzyć. Będąc nieco naiwni, założyliśmy naszą rodzinę zanim zapewniliśmy sobie ubezpieczenie zdrowotne. Na szczęście w naszej przyszłości pojawił się biały rycerz. Miejscowy położnik oferował bezpłatną opiekę prenatalną i porodową studentom medycyny i stomatologii. Przez ostatnie 35 lat ten pojedynczy akt hojności miał na mnie głęboki wpływ zarówno zawodowy, jak i osobisty.

Doceniłem bezpieczeństwo finansowe, jakie stomatologia zapewniła mojej rodzinie. Ale tak jak mój przyjaciel położnik nauczył mnie wiele lat temu, "cholernie dobre uczucia", które mam, gdy daję więcej niż jest to wymagane bez oczekiwania nagrody są bezcenne. Martin Luther King, Jr. podzielił się cennym spostrzeżeniem: "Mamy skłonność do oceniania sukcesu na podstawie wskaźnika naszych pensji lub wielkości naszych samochodów, a nie na podstawie jakości naszej służby dla ludzkości". Kiedy byłem w prywatnej praktyce, z niecierpliwością czekałem każdego roku na nasz dzień darmowego dentysty. To był niesamowity dzień. Opublikowaliśmy wydarzenie w gazecie i lokalnej stacji radiowej na dzień przed wydarzeniem. Telefony dzwoniłyby z haka przez następne kilka godzin. Wypełniliśmy grafik pacjentami, którzy potrzebowali opieki od miesięcy, ale nie mogli sobie pozwolić na leczenie. To był niezwykle pracowity dzień, personel uwielbiał możliwość zrobienia różnicy i po prostu "czuł się świetnie".

Przez ostatnie dwa i pół roku pracowałem w niepełnym wymiarze godzin dla organizacji non-profit w klinice dentystycznej dla członków społeczności o niskich dochodach. Często myślę, że jeśli mam zamiar pracować, powinienem dostać pracę w "prawdziwym" biurze, ale to po prostu czuje się "tak cholernie dobrze", aby zobaczyć kogoś z nowym uśmiechem, bo mogę zrobić kompozyt - ledwie najnowocześniejsze stomatologii estetycznej! Jasne, skóra w nowym BMW pachnie wspaniale, ale kiedy ostatni raz miałeś to "cholernie dobre uczucie", które pojawia się, gdy robisz coś dla kogoś bez oczekiwania nagrody? Jako dentyści mamy tak wspaniałą okazję, aby pozytywnie wpłynąć na życie niektórych z najbardziej potrzebujących w naszym społeczeństwie. A czasami po prostu trzeba to zrobić "tylko dlatego, że czuje się tak cholernie dobrze".

Więcej na: http://iwodent-lublin.pl